Najmniejsze domy

Najmniejsze domy na świecie mają powierzchnię mniejszą niż przeciętna kawalerka. Powstają one nieraz na fali mody na minimalizm i ekologię, a także jako projekty artystyczne. Nie bez znaczenia jest także niedobór działek budowlanych i ich zawrotne ceny w niektórych rejonach świata.

Coraz bardziej popularne (np. w USA) stają się mobilne minidomy drewniane, które są właściwie bardziej komfortowym wariantem przyczepy kempingowej. Ciekawe, że takie domy wcale nie wypadają tanio w przeliczeniu na metr kwadratowy – ale nabywców to nie zniechęca. Są to domy przystosowane do całorocznego użytkowania. Na powierzchni nieraz zaledwie kilkunastu metrów kwadratowych udaje się zmieścić kuchnię, łazienkę, salonik i sypialnię (zwykle na antresoli). Wszystko jest kwestią odpowiedniego rozplanowania przestrzeni.

Dom Kereta to bardzo nietypowy obiekt, będący zarówno instalacją artystyczną, jak i w pełni funkcjonalnym budynkiem mieszkalnym. Znajduje się w Warszawie przy ul. Żelaznej, w szczelinie między dwoma domami – powojennym blokiem i przedwojenną kamienicą. Został on zaprojektowany przez architekta Jakuba Szczęsnego i powstał w 2012 r. Nazwa obiektu nawiązuje do pisarza Etgara Kereta, który zresztą był jego pierwszym lokatorem. Następnie w domu przebywali inni artyści z wielu krajów. Nikt nie jest tam zameldowany na stałe, gdyż obiekt nie spełnia przepisów polskiego prawa budowlanego. Wnętrze Domu Kereta ma powierzchnię zaledwie 14 metrów kwadratowych, jest wąskie i długie – w najszerszym miejscu ma 152 cm, a w najwęższym – 92 cm. Na tak małej przestrzeni, na dwóch poziomach, udało się zmieścić wszystko, co niezbędne do życia. Na dole znajduje się salonik ze stolikiem i miejscami do siedzenia, kuchnia ze zlewem i płytą grzewczą oraz łazienka z kabiną prysznicową i WC. Na antresoli znajduje się sypialnia z łóżkiem, stolikiem i krzesłem.

Kolejną ciekawostką jest maleńki dom w Walii w mieście Conwy, uznawany za najmniejszy w Wielkiej Brytanii. Został zbudowany w XVI w., a do 1900 r. był zamieszkany. Jego powierzchnia to niecałe 5,5 mkw. Znajdują się w nim dwa pomieszczenia – na parterze salonik, a na antresoli sypialnia, w której mieści się tylko łóżko i stolik. Dom ten jest aktualnie atrakcją turystyczną i można go zwiedzać za niewielką opłatą.

Jednak absolutnie rekordowy pod względem małej powierzchni jest mikrodom zaprojektowany przez Van Bo Le-Mentzela. Jego wynalazek ma zaledwie… jeden metr kwadratowy. W zależności od ustawienia, można w nim leżeć bądź siedzieć. Oczywiście nie wystarcza on do zaspokojenia wszystkich potrzeb, gdyż nie zmieści się w nim choćby najbardziej prowizoryczna kuchnia ani łazienka. Chodziło tu o eksperyment artystyczny i refleksję nad samą ideą domu.

 

Dodaj komentarz