Zaadaptowane budynki sakralne

Zmiana przeznaczenia budynków sakralnych, w Polsce nadal postrzegana niezbyt przychylnie, w niektórych krajach nie jest niczym dziwnym. Spotyka się dawne świątynie przekształcone na domy mieszkalne, punkty usługowe, a nawet obiekty związane z rozrywką.

Liczba osób deklarujących regularne praktyki religijne stale spada. Są kraje, takie jak Norwegia czy Holandia, w których liczbę osób praktykujących szacuje się na ok. 20% ogółu ludności. Kościoły więc pustoszeją i grozi im popadnięcie w ruinę. Dlatego, by budynki, atrakcyjne ze względu na przestrzenne wnętrza i nieraz ciekawą architekturę, nie niszczały nieużywane, zmienia się ich przeznaczenie. Jest to czasem jedyny sposób, by zapewnić ich renowację i konserwację.

Każdy kościół przed zmianą sposobu użytkowania musi przejść proces desakralizacji. Polega on na stwierdzeniu nieprzydatności budynku do sprawowania kultu. W Kościele katolickim przeprowadza go biskup diecezjalny.

Według danych z artykułu Iwony Stolarskiej, z 19 tys. kościołów w Holandii jedynie 7 tys. służy do swojego pierwotnego celu. Ciekawym przykładem adaptacji jest XIII-wieczny kościół dominikanów w Maastricht. Przestał on pełnić funkcje sakralne już pod koniec XVIII wieku, gdy zlikwidowano opactwo. Później budynek był m.in. drukarnią, magazynem i salą wystawową. Obecnie mieści się tam księgarnia z trzypoziomową stalową antresolą, na której znajdują się regały z książkami. Z jej górnego poziomu najlepiej widać sklepienie krzyżowo-żebrowe i średniowieczne freski. Natomiast w dawnym prezbiterium urządzono kawiarnię. Zdarzają się też kościoły przekształcone w budynki mieszkalne. W Utrechcie znajduje się dawny kościół, który obecnie jest luksusową willą.

W Polsce desakralizacja kościołów nadal jest odbierana jako kontrowersyjna, być może ze względów kulturowych. Dlatego zmiana sposobu użytkowania kościołów jest zjawiskiem rzadkim. Jeśli takie nieruchomości są wystawiane na sprzedaż, zwykle trudno znaleźć nabywcę. Sytuację komplikuje fakt, że wiele kościołów jest wpisanych do rejestru zabytków, co narzuca określone wymagania przy remoncie i ogranicza możliwości przebudowy.
Jednym z ciekawszych przykładów nadania drugiego życia dawnemu obiektowi sakralnemu jest Apartament Królewski znajdujący się w krakowskiej inwestycji Angel Wawel. Znajduje się on w dawnej siedzibie klasztoru koletek, której częścią jest zabytkowa kaplica. Apartament ma ponad 700 mkw. na trzech poziomach. Jedną z jego najważniejszych atrakcji są zabytkowe polichromie Jana Bukowskiego. Jest to największy penthouse w Polsce, a zarazem najdroższy apartament. Dokładna kwota, za którą został sprzedany, nie została podana do wiadomości publicznej, lecz mówi się, że przekroczyła 20 mln zł.

Dodaj komentarz